niedziela, 23 listopada 2014

Twardzielka- Mariusz Zielke






Książka była na mojej liście do przeczytania już jakiś czas temu więc kiedy zobaczyłam na półce w bibliotece nie mogłam się powstrzymać. 

Wydawnictwo opisało lekturę, następującymi słowami : 

Twardzielka to bezkompromisowy thriller, którego akcja ukazuje prawdziwe oblicze cynicznego świata wielkich pieniędzy,gwiazd, mediów i salonów. Mocna lektura, pełna napięcia i dramatycznych wydarzeń...

Podobał mi się pomysł na książkę, polski show- business w którym obsadzono zbrodnię. Młode dziewczyny- luksusowe prostytutki giną w niewyjaśnionych okolicznościach.
Aby przeniknąć do świata show-businessu policja prosi o pomoc byłą policjantkę, która przebywa w szpitalu psychiatrycznym. Nasza tytułowa bohaterka Twardzielka przenika do świata show-businesu.
Próbując dowiedzieć sie kto zabija dziewczyny.

Nie wiem tak naprawdę od czego zacząć. Książka jest nudna. Przeczytałam ją i cały czas czekałam na jakiś dramatyczny zwrot akcji. Niestety nie doczekałam się, akcja płynie jednostajnie. Pomimo iż giną dziewczyny wieje nudą. Policjanci którzy prowadzą śledztwo wydają się nie zorganizowani, Poruszają się jak we mgle, nie potrafią poprowadzić należycie śledztwa.
Ja rozumiem iż ich nie udolność była tłem dla zaangażowania Twardzielki, ale ta postać też jest dla mnie nie do końca zrozumiała....
Spodziewałam się trzymającego w napięciu kryminału,niestety nic takiego nie miało miejsca w tej książce. 





wtorek, 18 listopada 2014

Nie mów nic- Barbara Freethy. Recenzja




Na początku książki poznajemy młodą dziewczynę Julię. Julia właśnie przyjęła oświadczyny. Nie jest pewna czy to dobry pomysł owszem kocha swojego chłopaka ale nie czuje iż to jest dobry moment w jej życiu aby podejmować tak ważną decyzję. Dzięki niemu przeżyła trudny rok, był przy niej kiedy umarła jej ukochana matka. Zakochany do szaleństwa, a do tego miły przystojny i pracowity. Tylko, że Julia nie jest przekonana czy małżeństwo w tym momencie to dobry pomysł.

Przez przypadek Julia trafia na wystawę fotograficzną słynnego autora. Jedno ze zdjęć przykuwa jej uwagę. Mała dziewczynka stojąca przed bramą rosyjskiego sierocińca. Julia ma wrażenie że już gdzieś widziała tą dziewczynkę. Kiedy wzrok Julii pada na naszyjnik dziewczynki, jej serce zaczyna szybciej bić ponieważ, rozpoznaje ten naszyjnik. Jej zmarła matka podarowała, kiedyś dokładnie taki sam. Julia rozpoznaje także starą rosyjską laleczkę, którą dziewczyna z fotografii trzyma w swoich rączkach.
Czy to przypadek ?

Julia rozmawia z swoim narzeczonym na temat zdjęcia ale, nie uzyskuje jego  zrozumienia. Nikt z najbliższej rodziny, nie wierzy, że Julia mogłaby być tą samą dziewczynką.
Julia nie pamięta żeby mieszkała w rosyjskim sierocińcu.Nasza główna bohaterka postanawia dowiedzieć się czegoś więcej na temat zdjęcia.Szczególnie iż sama  nie ma żadnych zdjęć z najwcześniejszych lat, ani wspomnień. Rozpoczyna od poszukiwań autora tego zdjęcia. Dowiaduje sie, iż autor zginął następnego dnia -od publikacji tego zdjęcia w gazecie- w wypadku samochodowym. Julia nawiązuje kontakt z jego synem i prosi go o pomoc w rozwiązaniu zagadki.
Alex tak samo jak ojciec jest sławnym fotografem. Uwielbia pstrykać fotki w najniebezpieczniejszych miejscach na świecie. Zdjęcie malej dziewczynki z nie wiadomych powodów ściga go całe życie. Kiedy Julia prosi go o pomoc, nie odmawia nie mając pojęcia jak bardzo zmieni się ich życie.

Książka bardzo przypadła mi do gustu. Polubiłam Julię od pierwszych stron powieści. Ponad to spodobał mi sie koncept na fabułę powieści. Autorka stopniowo rozkręca akcje powieści w taki sposób, aby trzymać nas w napięciu przez cały czas czytania książki.Choć nie ma w książce mrożących krew w żyłach scen, napięcie utrzymuje się cały czas. Książkę czyta sie w mgnieniu oka.
Jest pełna ciekawych postaci, które uzupełniają sie z sobą tworząc bardzo ciekawą całość.
Wspaniała i warta polecenia powieść.  Tak wiec polecam serdecznie.


Serdecznie dziękuje wydawnictwu BIS za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.

sobota, 15 listopada 2014

Niekochana- Katarzyna Misiołek. Recenzja




Niekochana- byłam ciekawa kto się czuje nie kochany i dlaczego :)
Poprosiłam wydawnictwo MUZA o egzemplarz książki bo opis jej wydawał mi sie bardzo ciekawy.

Autorka książki Katarzyna Misiołek opisuje historie Agnieszki. Pięknej mężatki, która ma prawie wszystko. Piękny dom, prace translatorską którą bardzo lubi oraz przystojnego męża.
Agnieszkę poznajemy  w trudnym dla niej momencie, zastanawia się czy jej idealny mąż ją jeszcze kocha.. Igor pracuje w firmie brokerskiej, jest zadbanym, przystojnym mężczyzną który wie jak bardzo podoba się kobietom i wie jak z tego korzystać .Flirtuje  z wszystkimi kobietami, nie zwracając uwagę na swoją żonę. Zapracowany, zimny i obojętny w stosunku do Agnieszki, interesuje go tylko czysty dom i ciepłe obiadki.
Agnieszka próbuje walczyć o jego miłość, o dobre słowo, czuły gest z jego strony, o swoje małżeństwo. Im bardziej sie stara, tym bardziej Igor jest zirytowany jej postępowaniem.
Nasza bohaterka ma przyjaciółki z którym nie potrafi szczerze porozmawiać o problemie.
Pewnego dnia  jedna z przyjaciółek  wracając w nocy z sobotniej imprezy, natyka sie na męża Agnieszki całującego piękną dziewczynę która na pewno nie jest Agnieszką.
Zrozpaczona żona opuszcza męża i przenosi się do taniego motelu, gdzie planuje rozpoczęcie nowego życia z dala od niewiernego męża. Czy Agnieszce sie uda ?
Agnieszka jest przyzwyczajona do swojego pięknego i z luksusem urządzonego domu. Natomiast pokój w tanim motelu w żaden sposób nie przypomina jej pięknego  domu. Zrezygnowana i przestraszona samotnością przyjmuje przeprosiny męża i wraca do swojego domu. Dając ostatnią szanse swojemu mężowi.

Igor stara sie być lepszym mężem ale nie na długo. Agnieszka odkrywa przez przypadek  pewien sekret który jej mąż trzyma przed nią w tajemnicy przez wiele lat. Burzy to  jej spokój i powoduje iż nie jest już pewna swojego uczucia do męża...

Książkę czytało mi sie szybko pomimo, iż to książka która nie wnosi nic nowego. Musze sie przyznać  iż oczekiwałam więcej dramatu. Agnieszka zostaje ukazana  jako kobieta która postanawia walczyć o miłość za wszelka cenę, Jest bardzo cierpliwa, stara sie być dobrą i kochającą żoną. Fabuła książki została tak skonstruowana iz czytając książkę ma się wrażenie, że przebywa się wraz z Agnieszką w tym samym pokoju. Wiele razy przy czytaniu książki było mi jej  zal . Jej trud , zaangażowanie,  został ignorowany  przez męża którego nie wiele interesowało. Pomimo, iż nie ma za wiele akcji w tej książce przeczytałam ją bardzo szybko. Treść jej nie wniosła nic nowego. Dlatego jest mi trudno ją ocenić.

Myślę, że  treść  książki karze nam sie zastanowić nad tym  czy Agnieszka dobrze robi iż walczy o coś co być może wcale jej nie uszczęśliwi ? Czy warto robić coś wbrew sobie? Czy należałoby  odpuścić i spróbować jeszcze raz, Czy uda sie w końcu Agnieszce odnaleźć szczęście i miłość bez rezygnacji z siebie ?  Na te pytania zdecydowanie będziecie mogli odpowiedzieć po przeczytaniu tej książki.

Dziękuje serdecznie wydawnictwu Muza za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.


poniedziałek, 3 listopada 2014

Sposób na singielkę - recenzja książki- K. T. Nowak i E Zuberek







Po serii sensacyjnych książek chciałam przeczytać coś lekkiego, zabawnego. Szukałam lekkiej komedii romantycznej, więc gdy zauważyłam tą książkę pomyślałam to jest to. Okładka i opis wydawcy sugeruje iż to będzie powieść romantyczna z prawdziwego zdarzenia. Czy te przewidywania okazały sie słuszne ?

Kraków. Dwie  kobiety po trzydziestce- dziennikarki- zamieszkały razem aby zaoszczędzić na rachunkach telefonicznych. Lilka i Baśka prowadzą życie jak z amerykańskich serialów. Żyją imprezowaniem, zarabiają na sporadycznym pisaniem artykułów , wywiadów i oczywiście mają przyjaciela geja. Szukają miłości, chodzą na randki i przy okazji wydają masę pieniędzy na zakupy przez internet.

To chyba jest najgłupsza książka jaką czytałam w tym roku. Absolutnie nie polecam, szkoda czasu bo czytanie jej w żaden sposób was nie zrelaksuje niczego nowego nie wniesie. Chciałam przeczytać fajną komedię romantyczną a trafiłam na gniota do którego prawie się zmuszałam żeby wziąć do ręki. Bohaterki pomimo iż są po trzydziestce zachowują się jak gimnazjalistki. Rozmowy prowadzone przez dziewczyny są sztuczne, ich tok myślenia nie logiczny.

Nie chcę więcej tracić czasu na pisanie o tej książce. Na tym kończę pisać recenzję.

Dziękuje wydawnictwu za egzemplarz recenzencki .



środa, 29 października 2014

Daniel Silva Angielska Dziewczyna recenzja


Daniel Silva autor wielu książek ,właśnie w tą książką  ( a raczej okładką ) namówił mnie autor  na przeczytanie jego dzieła. A poza tym kiedy przeczytałam iż zaginioną dziewczyną jest Madeline Hart od razu skojarzyłam z inną dziewczynką -Madeline- która również zaginęła na wakacjach..

Miałam nadzieję iż przeczytam świetnie skonstruowaną powieść sensacyjną - czy moje nadzieje zostały spełnione ?


Na początku powieści poznajemy młodą angielską dziewczynę Madeline Hart, jest młodą śliczną kobietą na dodatek jest gwiazdą partii rządzącej. Jest bardzo pracowita, zdeterminowana aby odnieść sukces. Niestety nie właściwie lokuje swoje uczucie.. Madeline postanawia wybrać się z przyjaciółmi na wakacje na słoneczną Korsykę. Organizuje wakacje dla siebie i dla swoich przyjaciół, na jej nie szczęście ktoś dowiaduje sie o jej romansie z wysoko  postawioną osobistością i postanawia wykorzystać wakacje aby ja porwać...

Premier Wielkiej Brytanii jest szantażowany, chce uniknąć rozgłosu więc zgadza sie z warunkami porywaczy, jednocześnie postanawia zlecić odnalezienie dziewczyny najlepszemu izraelskiemu agentowi. Gabriel Allon przemierza Korsykę, Lazurowe Wybrzeże, Paryż , Londyn oraz Moskwę aby....


Chciałabym zaznaczyć iż czytanie tej książki było dla mnie największą przyjemnością. Akcja w książce toczy sie bardzo szybko, autor z mistrzowską wprawą przenosi nas z Korsyki do Anglii z Anglii do Paryża dalej Wam nie zdradzę. Znajdziemy w książce bardzo dobrą sensacje, morderstwo, zazdrość, żądzę władzy a na dodatek autor stworzył głównego bohatera, którego nie można nie polubić. Pomimo iż nie przepadam za książkami szpiegowskimi tą czytało mi się wspaniale. Autor postarał się aby nie było możliwości oderwania się od książki.
Porwanie głównej bohaterki nie ciągnie sie przez całą książkę przez co jest ona jeszcze bardziej intrygująca...

Zazwyczaj piszę dłuższe recenzje :) ale w tym momencie postanawiam się zatrzymać i pozwolić Wam na ocenienie tej książki a Jak ? Już nie długo sie dowiecie :)



poniedziałek, 13 października 2014

Joanna Opiat- Bojarska - wywiad- o szkole, życiu, o Annie .....



Joanna Opiat -Bojarska w Toruniu :)


Pani Asiu wyczytałam że prowadzi Pani firmę działającą na rynku nieruchomości. Jak znajduje Pani czas na rodzinę i pisanie książek ? 

Jestem zawsze w chronicznym niedoczasie. Kiedy pracuję nad książką mam sztywno podzielony dzień.
24 - 7.30 - Sen (muszę spać długo, inaczej będę wredna), potem do około 9.30 jestem matką i żoną. Następnie wchodzę do firmy, gdzie do 15.30 działam jako szefowa. Następnie: zakupy, obiad, lekcje, czyli ponownie matka i żona. O godzinie 19.00 staram się ewakuować do pokoju, w którym czeka na mnie różowy laptop. O 20.30 na pół godziny uciekam sprzed komputera, żeby porozmawiać z córką przed snem.
Oczywiście ról tych nie da się całkowicie oddzielić i tak będąc w pracy myślę o córce, a leżąc z nią w łóżku myślę już o scenie, którą za chwilę będę opisywać.


 Proszę powiedzieć w jaki sposób lubi się Pani relaksować ? 
Relaks... Z relaksem kojarzy mi się poczucie gorąca. Relaks to albo romantyczny wieczór spędzony z ukochanym przed kominkiem, albo gorąca plaża gdzieś daleko od domu, albo masaż gorącymi kamieniami. Nie pogardzę też pachnącą, gorącą kąpielą...


 Pani pierwsza książka: ,, kto wyłączył mój mózg,,  otrzymała wiele pozytywnych recenzji, czy to z jej powodu postanowiła Pani pisać dalej ? 
Praca nad pierwszą książką trwała pół roku. Zanim się ukazała zaczęłam pisać "Blogostan". Nie dlatego, że "Mózg" został dobrze przyjęty (kilku wydawców było zainteresowanych wydaniem, więc miałam możliwość wyboru). Zwyczajnie brakowało mi pisania. Nie kokietuję opowiadając podczas spotkań autorskich, że jestem uzależniona. Jestem uzależniona od pisania. Proszę zapytać moich bliskich


Napisała Pani 5 książek - którą z nich pisało sie Pani najszybciej ? 

Kończę pisać właśnie siódmą książkę, ale fakt dotychczas ukazało się pięć moich powieści.
Najszybciej powstała historia zaginionej studentki Leny Pietrzak ("Gdzie jesteś, Leno"). Poświęciłam jej trzy miesiące bardzo intensywnej pracy. Tempo było szybkie dzięki Marcie Jeziółkowskiej z portalu szukamywas.pl. Była moją konsultantką. Tworzyłam powieść i na bieżąco wysyłałam jej kolejne fragmenty. Reakcja Marty motywowała mnie do pracy. Zachwycała się i dopytywała: co dalej, co dalej... Nie mogłam pozwolić jej czekać.


 Chciałabym zapytać o książkę "Gdzie jesteś, Leno". Która jest jedną z moich ulubionych książek. Prosze napisać skad pomysł na Lene? 
Inspiracją były dwa głośne medialne zaginięcia kobiet. Jedno - miało miejsce w Poznaniu i działo się w bliskim mi środowisku. Drugie - nad morzem i wszyscy o nim słyszeli.


 Anna główna bohaterka: Słodkich snów Anno podbiła serca czytelników, czy może Pani zdradzić z jakimi przeciwnościami losu będzie ''walczyć'' Ania w drugiej części ? 

Przeciwności zaskoczą Annę, mimo że jest przygotowana na wiele. Mogę powiedzieć, że na pewno będzie walczyła z zimnem, ze sobą i ... z ciekawym przeciwnikiem. Wejdzie też w świat polityki... i będzie musiała podjąć decyzję. Kto wie, czy nie najważniejszą w swoim życiu.


 Jestem ciekawa jak bardzo Ania jest podobna do Joanny ? 
Ile jest Anny w Joannie?   


Wystarczy spojrzeć na to pytanie, i już wie się wszystko. :)



 Rok 2015 zapowiada się bardzo pracowicie, mam na myśli 2 premiery książkowe, czy może Pani zdradzić tytuły tych tak bardzo oczekiwanych pozycji? 

Pracowicie jest teraz, później spotykać będą mnie same przyjemności. Wywiady, promocja i planowanie kolejnej fabuły.
Niestety nie mogę zdradzić tytułów. Nie mogę też wiele o nich opowiadać, chociaż bardzo bym chciała. Mogę powiedzieć, że najpierw na początku roku ukaże się kolejny tom Anny (oczywiście w Wydawnictwie Filia), a przed wakacjami w Czarnej Serii powrócą Burza i Młody.



 Nie byłabym sobą gdybym nie zapytała czy może nam Pani zdradzić w jaką aferę zostanie uwikłany duet Burza & Młody ? 

Burzyński i Młody... mogę powiedzieć, że sprawa którą będą prowadzić dotyczy pewnego tematu TABU. Dość długo poszukiwałam konsultanta z tej dziedziny. Kiedy mówiłam wprost o co mi chodzi ludzie reagowali nerwowo... Nie, nie, nie ma o czym rozmawiać - słyszałam. - To nas nie dotyczy. W końcu znalazłam kogoś, kto zaczął ze mną rozmawiać, ale ten ktoś zachorował (a później umarł). Na szczęście łatwo nie odpuszczam... zwłaszcza, gdy czuję, że jestem już blisko. Dotarłam do świetnego człowieka, który rozmawiał ze mną całkowicie otwarcie.


 Pani Asiu prosze mi powiedzieć skąd czerpie Pani pomysły na swoje książki ? 

Kiedy kończę pracę z książką (jestem mniej więcej na 3/4 jej objętości) mój mózg szuka nowych tematów. One są wszędzie. Chodzą za mną. Rzucają się w oczy... rzucają pod nogi.  Przeczesuję wtedy rzeczywistość pod kątem przydatności do użycia. Fabułę buduję zawsze opierając się na prawdziwych wydarzeniach. (Przykład - wszystkie ofiary występujące w "Słodkich snów, Anno" są prawdziwe. Ktoś, kiedyś zginął dokładnie w takim miejscu, w taki sposób... )

   
  Chciałabym sie przenieść w czasie i zapytać o Pani ulubiony przedmiot w szkole podstawowej? 

Oczywiście... matematyka  W szkole podstawowej i w liceum.

 Czy będąc małą dziewczynką chciała Pani zostać aktorką ? Czy może jakis inny zawód wpadł Pani w oko ?

Zawsze chciałam być nauczycielką. Uczyłam misie i lalki... potem udzielałam korepetycji z matematyki... nawet przez chwilę planowałam zostać nauczycielem (nie matematyki lecz języka niemieckiego).
Pewnie dlatego zanim zacznę układać fabułę nowej książki, muszę odpowiedzieć sobie na pytanie: jakiego problemu społecznego ma dotyczyć fabuła. Bo książka, moim zdaniem to nie tylko dostarczyciel rozrywki, zagadek logicznych i zróżnicowanych emocji... to także pretekst by poznać coś nowego

Dziękuje serdecznie za rozmowę :)

czwartek, 2 października 2014

Wywiad z Ałbeną Grabowską- Grzyb. - o Bułgarii i o ekranizacji powieści Sagi Winnych



Pani Ałbeno - ma Pani piekne imię prosze powiedzieć o swoich korzeniach 

Ałbena to stare bułgarskie imię i oznacza kwitnącą jabłoń.
Moja mama jest Bułgarką. Czuję się Polką, ale moje bułgarskie korzenie mają
dla mnie ogromne znaczenie.Stąd moja pierwsza ksiązka opowiada o Bułgarii, kraju mojego dzieciństwa


Pani Ałbeno tworzy Pani w języku polskim , czy są plany aby Pani książki wydać w Bułgarii ?

Tak, bardzo zabiegałam o to, żeby "Orfeusz" ukazał się w języku bułgarskim. Po trzech latach to się udało. Czepelare, miasteczko z którego pochodzi moja babcia, i które jest opisane w książce podjęło sie trudu wydania pozycji. Orfeusz ukaże się w maju, podczas majowych obchodów Dni Rodopów. Jestem ogromnie dumna z tego faktu. Jedna z moich przyjaciółek, zresztą opisana w książce pracuje obecnie w wydawnictwie. W tej chwili stara się uzyskać dotację i wydać w Bułgarii moją serię o Julku i Mai.


Trzymamy kciuki za Pani książki, jesteśmy pewni iż odniosą sukces. Mam jeszcze jedno pytanie dot. Bułgarii - Jaka jest Pani ulubiona potrawa bułgarska ?

Banica :)  Klasyczna z serem owczym :)  Ale przepadam także za liutenicą, kiopułu... i pieczoną dynią.



z albumu autorki 


Brzmi pysznie. Przejdę do Pani twórczości. Pani ostatnia książka saga rodzinna - Stulecie Winnych odniosła sukces, proszę napisać kiedy możemy spodziewać sie drugiej części ?

Jeszcze nie znam daty premiery. Mogę tylko powiedzieć, że jest już ukończona


Rozumiem  w komentarzach dość czytamy o prośbach zfilowania książki - czy zgodziłaby sie Pani na taką propozycję ?

Zgodziłabym się na pewno. Moje wszystkie książki są bardzo filmowe. Może dlatego, ze "widzę" fabułę obrazami. Stąd wiele osób mówi, że moje powieści to gotowe scenariusze filmowe.


Czy chciałaby Pani zagrać ? i jaka postać najbardziej pasowałaby do Pani ?

Kiedyś marzyłam, żeby zostać aktorką. Przygotowywałam się nawet do egzaminów na PWST. Marzył mi sie klasyczny teatr, dramatyczne role. Ale nie odważyłam się pójść na egzamin, chociaż miałam przygotowane monologi, piosenki. Skończyłam nawet szkołę tańca, bo taniec nie jest moją najmocniejszą stroną. W Coraz mniej olśnień mogłabym zagrać Alinę. Ale to wcale nie znaczy, że identyfikuję się z jakąś z tych postaci.


Bardzo mnie Pani zaskoczyła:)  Władzia ? czy to z powodu - dramatycznych przeżyć ?

To tragiczna postać. Mogłabym spróbować ją zagrać. Ale gdyby doszło do ekranizacji, wolałabym,żeby grali zawodowi aktorzy. Ja mogłabym współtworzyć scenariusz.


Która lub Który z bohaterów sagi najbardziej przypadł Pani do serca - czy jest to Władzia ?

Nie, ona nie. Nie rozumiem jej wyboru. Postąpiła egoistycznie wobec wszystkich. Najbardziej lubię Bronię. Ona zresztą "wdarła" sie do książki. Miała być psotacią epizodyczną, a zagościłą na dłużej. Wielką sympatią obdarzyłam Andzię i oczywiście Anię Winną. Z postaci historycznych na pewno Stanisława Lilpopa.


Muszę przyznać iż mnie także bardzo urzekła postać Bronii. Czy mogłaby Pani zdradzić jak potoczą sie jej losy w drugiej części Sagi ? 


Zdradzę tylko, że Bronia dożyje późnej starości. Ale szczegółów nie mogę  Powiem tylko, ze w drugiej części bardzo gmatwam losy bohaterów. Ale takie czasy. Wojna, potem terror stalinowski.


Wspaniale- już sie nie mogę doczekać i jestem jeszcze bardziej zaintrygowana 2 częścią niż 1.
Dziękuje serdecznie za rozmowę  i życzę  dalszych sukcesów


Ja dziękuję za pytania  Bardzo dziękuję za rozmow