poniedziałek, 3 listopada 2014

Sposób na singielkę - recenzja książki- K. T. Nowak i E Zuberek







Po serii sensacyjnych książek chciałam przeczytać coś lekkiego, zabawnego. Szukałam lekkiej komedii romantycznej, więc gdy zauważyłam tą książkę pomyślałam to jest to. Okładka i opis wydawcy sugeruje iż to będzie powieść romantyczna z prawdziwego zdarzenia. Czy te przewidywania okazały sie słuszne ?

Kraków. Dwie  kobiety po trzydziestce- dziennikarki- zamieszkały razem aby zaoszczędzić na rachunkach telefonicznych. Lilka i Baśka prowadzą życie jak z amerykańskich serialów. Żyją imprezowaniem, zarabiają na sporadycznym pisaniem artykułów , wywiadów i oczywiście mają przyjaciela geja. Szukają miłości, chodzą na randki i przy okazji wydają masę pieniędzy na zakupy przez internet.

To chyba jest najgłupsza książka jaką czytałam w tym roku. Absolutnie nie polecam, szkoda czasu bo czytanie jej w żaden sposób was nie zrelaksuje niczego nowego nie wniesie. Chciałam przeczytać fajną komedię romantyczną a trafiłam na gniota do którego prawie się zmuszałam żeby wziąć do ręki. Bohaterki pomimo iż są po trzydziestce zachowują się jak gimnazjalistki. Rozmowy prowadzone przez dziewczyny są sztuczne, ich tok myślenia nie logiczny.

Nie chcę więcej tracić czasu na pisanie o tej książce. Na tym kończę pisać recenzję.

Dziękuje wydawnictwu za egzemplarz recenzencki .



2 komentarze:

  1. Dobrze, że powiedziałaś o tej książce, bo miałam zamiar ją kupić teraz wiem, że nie warto

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda bo pomysł na książkę był niczego sobie w sam raz na tło na komedię romantyczną :) Pozdrawiam serdecznie i dziękuje za komentarz :)

    OdpowiedzUsuń