środa, 8 lipca 2015

Buźka. Sophie Hannah. Świetna powieść kryminalna- polecam !!!

Z powieściami Sophie Hannah spotkałam się wielokrotnie mieszkając w Wielkiej Brytanii. Jej książki zawsze spoglądały na mnie z wielkich plakatów zawieszonych na stacjach metra, bądź
z okien wystawowych najlepszych angielskich księgarni. W bibliotekach, też można było wypożyczyć każdą książkę tej autorki. Zawsze w jakiś tajemniczy sposób opieram się autorce. Zawsze była inna książka do przeczytania. W moim mniemaniu- ciekawsza. Obiecywałam sobie oczywiście, że kiedyś na pewno przeczytam choć jedną powieść, by stwierdzić czy ten cały zamęt w okół jej książek jest uzasadniony. Sophie Hannah obrała sobie bardzo ciekawy temat dotyczący młodych matek. Będąc matką i czując się młodo - postanowiłam przeczytać powieść by w końcu mieć pojęcie o warsztacie pisarskim p. Hannah.





Alice Fancourt to młoda matka, która w tydzień po urodzeniu dziecka, zostawia je pod opieką ojca i jedzie do ekskluzywnej siłowni. Zaproszenie do tegoż klubu otrzymała od swojej bogatej teściowej- Vivienne. Na początku wizyty Alice, jest zdenerwowana. Ma żal do siebie, że zostawiła swoją tygodniową córeczkę w domu. Nie potrafi się do końca zrelaksować. W trakcie oglądania klubu, dowiaduje się, że w barze czeka na nią drink-niespodzianka. Kolejny prezent od Vivienne. Alice idzie do baru na drinka po czym wsiada do auta i jedzie do domu.Podjeżdżając pod dom zauważa otwarte drzwi wejściowe. To powoduje iż rusza pędem do domu wykrzykując imię męża. David smacznie śpi w pokoju, słysząc krzyki Alice wstaje zaspany i rusza w jej kierunku próbując ją uspokoić. Alice jednakże nie reaguje na niego i wpada do pokoju swojej córeczki, pochyla się nad nią i zaczyna krzyczeć....Nie rozpoznaje w noworodku swojego dziecka. Zaczyna krzyczeć, obarczać Davida winą za zaistniałą sytuację. David próbuję ją uspokoić niestety nie wychodzi mu to w ogóle.
Alice upiera się by zawiadomić policję...

Strasznie bym chciała napisać tu i teraz dalszy ciąg tej historii, która przebojem zdobyła moje serce. Jest w niej wszystko to co powinno znaleźć się w kryminale. Tajemnice, manipulacje, miłość, śmierć
wszystko to łączy się z sobą z wielką lekkością. Powodując iż bardzo trudno oderwać się od powieści. Bohaterzy fikcyjni są tak realni jakby żyli między nami. Ich problemy stają się naszymi.
Sophie Hannah wie jak pisać, byśmy nie mieli szans na ochłonięcie. Akcja trzyma nas w szponach przez całą powieść, coraz to nowe fakty wychodzące na światło dzienne powodują iż myślimy co może jeszcze się wydarzyć na kolejnych kartach powieści. A dzieje się wiele.

Alice jest tak skonstruowana iż prawie do samego końca nie wiemy czy zwariowała, czy ktoś nią manipuluje. Z całego serca dopingowałam Alice by szukała swojego dziecka, jednakże autorka zdecydowała się na taki rodzaj zakończenia, że jeszcze dziś o nim myślę. Ognia do oliwy dodaje David- mąż Alice, który od samego początku jej nie wierzy. Nazywa ją wariatką i próbuje ją zdyskredytować w oczach swojej matki, która tak naprawdę podejmuje wszystkie decyzje w rodzinie Fancourt. David z czułego męża przeistacza się w męża- psychopatę. Autorka zafundowała nam jeszcze teściową która ukrywa więcej niż byśmy się spodziewali.
Jeśli do tego dodamy pierwszą żonę Davida, która została zamordowana....


Buźka to powieść psychologiczna jak i za razem świetnie napisany kryminał.
Pochłonęłam powieść jednym tchem. Podobało mi się wszystko. Pomysł na powieść, bohaterzy.
Hannah w wielkim stylu ukazała nam bardzo cienką granicę pomiędzy próbą poznania prawdy z szaleństwem. Po przeczytaniu jej powieści już rozumiem to całe szaleństwo związane z każdą nową powieścią  pojawiającą się na rynku . Hannah piszę bardzo podobnie do mistrzyni kryminału Agathy Christie. Polecam tą książkę jak i tę autorkę  wszystkim fanon dobrego kryminału na pewno się nie zawiedziecie.


Serdecznie dziękuje wydawnictwu Literackie za udostępnienie powieści do recenzji.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz